Kategorie

obciach na ulicy wpadki gwiazd

Tylko Polki popełniają te modowe grzechy!

Nasz styl niewątpliwie wciąż się zmienia, powoli uczymy się mody, jesteśmy głodni trendów, szukamy wzorców, czytając gazety lub portale modowe. Wciąż jednak popełniamy dość poważne modowe grzeszki, których ciężko jest nam się pozbyć. Zobaczcie, czy TY też je popełniasz!

Nie od dziś wiadomo, że ubiór wiele mówi o człowieku. Lamparcie cętki od stóp do głów, wystające stringi, znoszone, brudne ubrania, niedopasowane do sylwetki stroje, to tylko jedne z nielicznych błędów, jakie możemy zaobserwować na ulicach. Zobacz, na jakie elementy garderoby warto zwrócić uwagę, z czego zrezygnować i co można zrobić lepiej. Do dzieła!

Grzech nr 1 – ubrania niedopasowane

Robimy to wszyscy. Wybieramy zbyt małe spodnie, wciągamy brzuch i na wdechu zapinamy zamek. Wbijamy się w sukienkę, w której ledwo możemy wykonać krok, lub wkładamy zbyt obcisłe bluzki uwypuklające mankamenty figury. Nikt nie poleca zbyt małych ubrań, bo najzwyczajniej w świecie robią nam krzywdę, a jeśli myślisz, że będziesz w nich wyglądać szczuplej, to jesteś w ogromnym błędzie! Naszym ogromnym błędem jest to, że wybieramy ubrania, które są modne w danej chwili, nie przeglądamy się wnikliwie w lustrze i wychodzimy na ulicę kompletnie nieświadomi tego, jak wyglądamy.

Zamiast biodrówek wybierz spodnie z wysokim stanem:

Grzech nr 2 – ubrania z widocznym logo

W tym wypadku absolutnie nie mamy na myśli podróbek. Obciachem jest noszenie ubrań z dużym logo znanych marek z wyższej półki. Kiedy wreszcie zrozumiemy, że wielkie krzyczące logo np. na T-shircie, bluzie lub szaliku, czy torebka noszona tak, by wszyscy wiedzieli, jaka to jest firma, to niemodny sposób na dowartościowanie się? Dzisiaj żyjemy w czasach, gdy w ubraniach z second handów możemy wyglądać jak milion dolarów, a w drogich rzeczach jak chodzące uosobienie kiczu.

Lubisz marki z wyższej półki? Wybierz ubrania z… mniejszym logiem:

Grzech nr 3 – odsłonięte kostki zimą

Już od jakiegoś czasu na polskich ulicach możemy zaobserwować modę na chodzenie z odkrytymi kostkami. Robimy wszystko, by wyglądać świetnie o każdej porze roku. Nie wygląda to dobrze, gdy za oknem jest zawieja śnieżna, masz szron na włosach, a temperatura na zewnątrz dramatycznie spada poniżej zera. Sine kostki nie są trendy ani cool i zdecydowanie nie są warte cierpienia.

Zimą zakryj kostki i załóż skarpety. Szkoda zdrowia!

Grzech nr 4 – nieumiejętne chodzenie w szpilkach

Chodzenie na szpilkach to bardzo trudna sztuka. Wiele kobiet po prostu tego nie potrafi, lub też nie robi tego w elegancki sposób. Oczywiście możemy powiedzieć otwarcie – to sport ekstremalny, bo miejska dżungla jest niczym tor z przeszkodami, który trzeba omijać z gracją. Wiele z nas zapomina, że piękne buty to nie wszystko, trzeba jeszcze UMIEĆ w nich się poruszać, wybrać mniejszy obcas lub po prostu dać sobie czas i próbować chodzić najpierw w domu.

Chcesz nosić buty na wysokim obcasie? Zacznij od bezpiecznej wysokości:

Grzech nr 5 – legginsy zamiast jeansów i widoczne majtki

Niestety na ulicach wciąż możemy dostrzec dziewczyny, które uważają, że legginsy mogą z powodzeniem zastąpić spodnie. Noszą je bez skrupułów, bez świadomości faktu, że eksponują szerszej publiczności swoje krągłości oraz bieliznę. Drogie panie zapamiętajcie – legginsy wkładamy zatem wyłącznie po domu, na siłownię, lub ewentualnie z dłuższą tuniką. Kolejny faux-pas jaki widzimy na ulicach jest wcale nie lepszy! To widoczna bielizny wystająca ze spodni lub  szwy na majtkach, przedzierające się spod obcisłych rurek. To bardzo ważny detal, na który warto zwrócić uwagę! Może lepiej zainwestować w bieliznę bezszwową?

Wybieraj matki bezszwowe – nie będą się odznaczać:

Fot.: Eastnews