Kategorie

  • Allani
  • /
  • News
  • /
  • Historyczna chwila – wreszcie mamy swój polski Vogue!
Vogue Polska pierwszy numer

Historyczna chwila – wreszcie mamy swój polski Vogue!

Na ten moment czekałyśmy dobrych kilkanaście lat. Dziś pierwszy numer polskiej edycji Vogue ma swoją premierę! Co znajdziemy w magazynie i czym zszokował nas premierowy egzemplarz? Sprawdźcie!

Tysiące Polek czekało na dzisiejszy dzień, i to wcale nie z powodu walentynek. Wreszcie i do naszego kraju zawitał Vogue. Prestiżowa biblia mody wydawana jest od 1892 r. i doczekała się już 21 edycji w różnych krajach. Do tej pory w Polsce mogłyśmy zakupić tylko wydania zagraniczne, w tym te czołowe: amerykańskie, francuskie czy włoskie. Dzisiaj polska moda rozpoczyna nowy rozdział: polska edycja Vogue przygotowywana przed redaktora naczelnego Filipa Niedenthala jest już dostępna w wybranych kioskach.

Szokująca okładka polskiego Vogue

Vogue wkroczył do polskich domów wręcz wyważając drzwi. Jeszcze do wczoraj o zawartości pierwszego polskiego numeru nie wiedziałyśmy prawie nic – było wiele spekulacji, ale żadnych konkretów. Kiedy światło dzienne ujrzała okładka, rozpaliła wszystkich do czerwoności. Byliście przygotowani na taki pierwszy historyczny cover? Bo my przyznamy, że nie. Do pozowania w pierwszym numerze zaproszono Anję Rubik i Małgorzatę Belę, co jest wyborem o tyle oczywistym, że to właśnie te Polki osiągnęły najwięcej w świecie modelingu. Modelki stoją w nienaturalnych pozach tuż przed przyszarzałym Pałacem Kultury i Nauki skąpanym w smogu. Jest brudno, ponuro, pesymistycznie – nowa okładka Vogue wita nas w szarej polskiej siermiężnej rzeczywistości, relikcie PRL-u.

Na okładkowe zdjęcie wykonane przez niemieckiego fotografa Juergena Tellera (znanego m.in. z kontrowersyjnej sesji Kim Kardashian) posypały się gromy. Internauci skrytykowali krzywy kadr, niechlujność wykonania i eksponowanie rosyjskich symboli. Mimo wszystko jest w tym coverze coś intrygującego (i mamy tu na myśli nie tylko czarną Wołgę, umieszczoną tu niejako w kontrze do tytułu magazynu) – odkrywa ona głębokie kompleksy żywione wobec bogatego Zachodu, wyśmiewa wybujałe narodowe ambicje, rozlicza się z komunistyczną przeszłością i jednocześnie komentuje bieżącą sytuację polityczną i społeczną. Okładka jest brzydka, to fakt, ale w natłoku podkolorowanych i upiększonych fotografii zostanie na długo zapamiętane. Fala hejtu, jaka na nią spadła tylko świadczy o tym, że była dokładnie przemyślana.

Co czeka na nas w pierwszym numerze Vogue?

Pomijając szokującą okładkę, pierwszy numer polskiego Vogue zaskoczył nas pozytywnie. Na 360 stronach prestiżowego magazynu czeka nas oczywiście sporo reklam, co nie jest niczym dziwnym, patrząc na zagraniczne edycje biblii mody. Ponadto żądni estetycznych wrażeń znajdziemy tu przegląd polskich kolekcji zawarty w klimatycznej sesji fotograficznej, omówienie bieżących trendów oraz całkiem dobrze przeprowadzone wywiady z polskimi gwiazdami. A jeśli szkoda Wam 16,90 zł na pierwszy numer (być może kiedyś stanie się on kolekcjonerski), zawsze możecie zajrzeć na polską stronę internetową Vogue.pl, gdzie czeka na Was spora porcja dobrze napisanych, ambitnych artykułów o modzie i stylu życia.

Ty też możesz wyglądać jak modelka w tych ubraniach:

Fot.: Instagram