Kategorie

ocieplacze na nogi

Ten kiczowaty dodatek z lat 90. powraca!

Ciężko nam było sobie wyobrazić, że któryś ze światowych projektantów wpadnie na pomysł, żeby zrewitalizować ten kiczowaty trend! A jednak! Ocieplacze na nogi wracają, a dowodem na to są sylwetki z pokazu Chanel!

Pokaz Chanel

Kilka dni temu w zachwycającej filharmonii w Hamburgu Karl Lagerfeld zaprezentował swoją najnowszą kolekcję – Métiers d’art 2017/18, stworzoną oczywiście dla domu mody Chanel. Wybór lokalizacji pokazu nie był przypadkowy – projektant postanowił powrócić do swoich korzeni, miasta rodzinnego i zainspirować się jego kulturą i niemiecką surowością. Modelki na imponującym wybiegu, stworzonym specjalnie na to wydarzenie, zaprezentowały się w kreacjach ready-to-wear, w których dominowały obowiązkowe w tym sezonie oversizowe swetry o mięsistym splocie, mini spódniczki, typowe dla Chanel tweedowe marynarki i sukienki oraz kaszkiety – najbardziej pożądane w tym sezonie nakrycia głowy. Naszą uwagę przykuł jednak jeden charakterystyczny dodatek…

Wszystko wskazuje na to, że ocieplacze na nogi wracają! Tak, tak, ten kiczowaty dodatek, który nastolatki uwielbiały w swoich stylizacjach! Był to również niezbędny element w fitnessowych outfitach, który podziwialiśmy na teledysku Eric’a Prydza do piosenki Call on me. Chanel jednak idzie o krok dalej i wełniane ocieplacze serwuje nam w bardziej wyrafinowanym wydaniu! Karl Lagerfeld komponuje je z dzianinowymi garsonkami, oversizowymi swetrami i mini spódniczkami, które nie mają nic wspólnego ze stylizacjami z lat 90. Jest to trend konserwatywny, który zjedna sobie zarówno zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników. Jedno jest jednak pewne – to oryginalny dodatek, który pozwoli fashionistkom jeszcze bardziej eksponować zimą ich zgrabne nogi.

Co myślicie o tym trendzie? Powrócicie w swoich stylizacjach do tego ekscentrycznego trendu?

 

Z czym nosić?

Fot.: EastNews, Shutterstock