Kategorie

podkład fridge by yDe

Fridge by yDe, czyli powrót do naturalności

Gdy myślę o kosmetyku idealnym, w głowie kreuje mi się obraz pięknie pachnącego, mocno nasyconego naturalnymi składnikami produktu, po którym skóra nabierze blasku i zdrowego wyglądu. Czy udało mi się taki znaleźć? Przy poszukiwaniu tego perfekcyjnego kosmetyku nie mogłam pominąć marki Fridge by yDe, która poszła o krok dalej i stworzyła „świeże” kosmetyki! Intrygujące?

Świeże kosmetyki od Fridge by yDe

Polska marka Fridge by yDe coraz prężniej zyskuje na popularności. Internet aż huczy od pochlebnych recenzji zadowolonych z ich produktów kobiet! Jednak dlaczego właśnie to ta firma kosmetyczna zjednała sobie aż tak gorliwą rzeszę fanek? Sekret tkwi w ich unikatowym i niebywale innowacyjnym podejściu do kosmetyków pielęgnacyjnych. Założycielka marki – Magdalena Beyer, wykreowała nowy rodzaj ekologicznych produktów, stworzonych z ekstremalnie naturalnych składników i pozbawionych alkoholu. Kosmetyki Fridge by yDe według idei marki, maja być jak… świeże, najwyższej jakości jedzenie dla naszej skóry, dlatego niezbędne jest trzymanie ich w lodówce i śledzenie daty ważności (2,5 miesiąca od daty produkcji). Buon appetito!

Brzmi fenomenalnie, prawda? Jednak czy faktycznie produkty tej marki są zbawienną pielęgnacją dla naszej skóry, a może jest to jedynie chwyt marketingowy? Postanowiłyśmy przetestować flagowy produkt marki Fridge by yDe – „ff fabulous face”, czyli lekki podkład wyrównujący koloryt, i sprawdzić osobiście, czy zachwyty nad tym produktem są uzasadnione.

ff fabulous face – lekki podkład od Fridge by yDe

Na początku przyjrzyjmy się informacji, umieszczonej na stronie produktu. Według producenta: ff natychmiast wyrównuje koloryt skóry, nadaje jej zdrowy wygląd, czyni skórę promienną i rozświetloną, ma świetną przyczepność do skóry i nie pozostawia tłustego filmu. Trzeba przyznać, że opis zachęca! W moim wyobrażeniu wykreował się produkt idealny, który nie dość, że działa mocno pielęgnacyjnie, to jeszcze poprawia wygląd mojej skóry. Święty Graal wśród kosmetyków? Po 2,5 miesiąca testowania stwierdzam, że faktycznie jest wybitny, ale nie zorganizowałabym dla niego wyprawy w stylu Indiany Jonesa.

Krem przeznaczony jest dla każdego typu cery, a jego kolor przypasuje nawet kobietom o bardzo jasnej karnacji. Jego formuła jest niezwykle lekka, dzięki czemu niebywale przyjemnie rozprowadza się na skórze. Delikatność produktu i przyjemność jego aplikacji wzmaga lekko wodnista konsystencja kremu, która dzięki chłodnej temperaturze (uzyskanej dzięki przechowywaniu kosmetyku w lodówce) daje natychmiastowy efekt pobudzenia i świeżości. Mimo że początkowo pomysł trzymania kosmetyków na półce w lodówce wydawał mi się abstrakcyjny, teraz całkowicie rozumiem ich ideę! Dodatkowo pozytywnie zaskoczył mnie również zapach, który na myśl przywołuje migdały, połączone ze świeżą i delikatną kwiatową nutą. Woń jest jednak na tyle delikatna, że z całą pewnością nie będzie drażniąca dla nawet najbardziej wrażliwych na tym punkcie osób. Jednak w samym produkcie najważniejszy jest efekt! Czym mnie zaskoczył? Przede wszystkim niewielka ilość produktu sprawiała, że skóra faktycznie wyglądała na bardziej promienistą, a jej kolor na ujednolicony. Dodatkowo bardzo odczuwalne było uczucie nawilżenia i elastyczności, które wzmagało się przy każdym kolejnym zastosowaniu produktu. Chętnie umieściłabym ten kosmetyk w moich TOP produktach, jednak przy mojej problematycznej cerze był on po prostu zbyt delikatny. Nawet dwie warstwy kosmetyku nie zakryły zaczerwienień, czy drobnych niedoskonałości. Dlatego polecam ten produkt wszystkim kobietom, które cieszą się gładką cerą, albo tym z Was, które planują jedynie ładnie wyrównać koloryt swojej cery, ciesząc się makijażem typu „no makeup”.

 

Zaintrygował Was ten produkt? Kupicie go TUTAJ >> KLIK <<

One Comment

Dodaj komentarz