Kategorie

  • Allani
  • /
  • Makijaż
  • /
  • Zapomnij o złotym i srebrnym rozświetlaczu, teraz króluje…
fioletowy rozświetlacz

Zapomnij o złotym i srebrnym rozświetlaczu, teraz króluje…

Kult świetlistej, promienistej cery nie ustaje, dlatego w kosmetyczce każdej miłośniczki makijażu nie może zabraknąć rozświetlacza! Prym wiodą kosmetyki o złocistych, srebrnych i szampańskich drobinkach, jednak w tym sezonie do TOP kolorów dołączyła jeszcze jedna, dość awangardowa propozycja.

Nakładanie kolorowych kosmetyków zazwyczaj kojarzy nam się jedynie z cieniami na oczach i szminkami na ustach. Teraz kolor zagości również powyżej naszych kości policzkowych w postaci rozświetlacza napigmentowanego liliową barwą. Brzmi dość kosmicznie? Mimo że faktycznie jest to dość spektakularny wybór, to odpowiednio nałożony i z umiarem może prezentować się niezwykle efektownie na naszej twarzy. Przekonała się o tym Rihanna, która jako pierwsza wylansowała w swojej kolekcji Fenty Beauty modę na fioletowe rozświetlenie twarzy! Zobaczcie!

Rihanna promuje nowy trend

Czy któraś z nas jeszcze wątpi, że prawidłowe użycie rozświetlacza i bronzera potrafi zdziałać cuda z naszą twarzą? Nie bez powodu Kardashianki wylansowały trend na konturowanie twarzy! Jeśli nadal nie wiesz jak poprawnie nakładać te kosmetyki, to zapraszamy Cię do artykułów dotyczących bronzera >> KLIK << i rozświetlacza >> KLIK<<. My dzisiaj przyjrzymy się bliżej kosmetykowi, za sprawą którego możemy wyczarować liliową, połyskująca taflę na naszej twarzy. Trend ten pokochała Rihanna i to właśnie ona jest winna całemu szaleństwu, jakie wywołał ten produkt. Dlaczego właśnie fiolet? Chłodniejszy odcień nadaje pięknego, eterycznego blasku. Dodatkowo purpura przeciwdziała szarym tonacjom na naszej skórze, co czyni ją zdrowszą i bardziej elastyczną w wyglądzie.

Gotta love the purple highlighter 💜

Post udostępniony przez Face it (@faceitbox)

Bez wątpienia jest to produkt, który pokochają kobiety nie bojące się odważnych, ani niezwykle oryginalnych wyborów! Zresztą, musimy pamiętać, że ten wyrazisty kolor również może wyglądać niezwykle subtelnie. Wystarczy, że zadbamy, aby nie przesadzić z ilością kosmetyku, a jedynie muśniemy nasze policzki drobinkami rozświetlacza. Która z Was skusi się na lawendę na swoich policzkach? Napiszcie nam w komentarzu!

Fot.: EastNews, Instagram

Dodaj komentarz